Reklama

Czechy

  • Newsy
  • Statystyki
  • Trener

Michal Bilek - sylwetka

Choć podopieczni Michala Bielka z trudem przebrnęli przez eliminacje, prowadzona przez niego drużyna może wyrosnąć na czarnego konia Euro 2012. Awans, który Czesi uzyskali po meczach barażowych został wywalczony w obiecującym stylu.

Zdjęcie

    /AFP
   
/AFP

Michal Bilek zanim został selekcjonerem naszych południowych sąsiadów pracował w słowackim klubie Ružomberok. Na tym stanowisku zastąpił w październiku 2009 roku Ivana Haszka, swojego dawnego kolegę z boiska, ale jak sam przyznaje, nie miał z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. - To była oferta nie do odrzucenia - tłumaczył Bilek, zaś Hasek wrócił do funkcji prezesa czeskiej federacji piłkarskiej.

Obaj panowie znają się jak łyse konie. Razem grali w barwach Sparty Praga i reprezentacji Czechosłowacji, gdzie w 1990 roku na mistrzostwach świata dotarli do ćwierćfinału. Wkład Bilka w ten sukces był olbrzymi. Na mundialu prawy pomocnik zebrał solidne recenzje za swoje występy we wszystkich pięciu spotkaniach. W pierwszych dwóch meczach turnieju rozgrywanego we Włoszech wpisywał się nawet na listę strzelców zdobywając bramki z rzutów karnych. Zresztą Bilek zawsze uważany był za specjalistę od stałych fragmentów gry. Co ciekawe, tego samego roku został wybrany najlepszym piłkarzem roku w Czechosłowacji.

Jako piłkarz największe sukcesy zbierał w latach 1986-90. Zdobył wówczas trzy tytuły mistrzowskie i dwukrotnie triumfował w rozgrywkach Pucharu Czechosłowacji. Karierę reprezentacyjną zakończył tuż po rozpadzie Czechosłowacji. Łącznie zaliczył 35 występów, w których strzelił 11 goli.

Pierwsze szlify trenerskie Bilek zbierał na Kostaryce, ale po epizodzie w jednym z tamtejszych klubów wrócił do ojczyzny i od razu rozpoczął pracę w najwyżej lidze. We wrześniu 2006 roku objął Spartę Praga, z którą już w pierwszym sezonie wywalczył podwójną koronę.

Jako selekcjoner Czechów miał olbrzymie trudności z przebrnięciem przez eliminacje. Nasi południowi sąsiedzi dopiero po barażach z Czarnogórą zapewnili sobie udział na Euro 2012. Czesi podtrzymali więc wspaniałą serię awansów na Mistrzostwa Europy od czasu odłączenia się od Słowacji.

- Od przegranej w pierwszym meczu u siebie z Litwą graliśmy pod dużą presją, dlatego cieszę się, że moi zawodnicy sobie z nią poradzili. Zasłużyliśmy na ten awans - podsumował udane eliminacje Bilek.

Korad Kaźmierczak

Źródło informacji:

INTERIA.PL