Reklama

Euro2012

Borysiuk miał być kozakiem i został nim

Poniedziałek, 6 lutego (13:38)

"Pora pokazać, że jestem kozakiem" - ogłosił Ariel Borysiuk w skądinąd ciekawym wywiadzie dla Adama Dawidziuka z "Przeglądu Sportowego". Gdy w weekend czytałem ten materiał, pomyślałem: "Oby się nie okazało, że to kolejny nasz piłkarz na Zachodzie, który bardziej błyszczy w wywiadach niż na murawie".

Zdjęcie

  Ariel Borysiuk w debiucie w Kaiserslautern. /Alexander Neiss /Newspix.pl
  Ariel Borysiuk w debiucie w Kaiserslautern.
/Alexander Neiss /Newspix.pl

W niedzielny wieczór okazało się, że moje obawy były uzasadnione. Tak jak Ariel nie miał litości dla Mato Jajalo i Sławomira Peszki, których bezpardonowo sfaulował, tak sędzia Wolfgang Stark nie miał litości dla niego -debiutującemu w FC Kaiserslautern Polakowi w przeciągu pięciu minut pokazał dwie żółte urządzając mu twarde lądowanie w Bundeslidze.

"Gorzki wieczór dla FC Kaiserslautern i Borysiuka" - głoszą tytuły w Niemczech. "Kluczowym punktem meczu był występ Borysiuka: po trzech brutalnych faulach musiał wylecieć z boiska w wyniku drugiej żółtej, a zarazem czerwonej kartki - katastrofalny debiut Polak" - pisze strona radia południowo-zachodnich Niemiec swr.de.

- Decyzja sędziego była dla nas dotkliwa, ale brak jednego zawodnika nie powinien nas zatrzymać - powiedział Marco Kurz, trener FCK.

Reklama

Stanowczo jest za wcześnie, by stwierdzić, że nasz Ariel w ekstraklasie niemieckiej sobie nie poradzi. To liga dla twardzieli, a on lubi taką grę. Na razie eks-legionista jest jednak o jedno tempo zbyt wolnym twardzielem. Zresztą nie ma się co dziwić - do niedzieli ostatni mecz o punkty zaliczył 10 grudnia zeszłego roku. Później były tylko sparingi, one nigdy nie zastąpią meczów o stawkę. Tymczasem kluby Bundesligi jesienią grały do 18 grudnia, a w nowym roku wznowiły rozgrywki już 18 stycznia. Przy trwającej zaledwie miesiąc, a nie dwa jak u nas przerwie, odbudowa formy zespołu i piłkarza, to zabieg zaledwie kosmetyczny. W Polsce trzeba budować ją od nowa.

Jeśli prawdą jest, że "Czerwone Diabły" zapłaciły za Borysiuka aż dwa miliony euro, Ariel musi teraz stawać na głowie, by nie zostać uznany przez nie najbogatszy niemiecki klub za chybiony transfer. Dwa miliony euro za defensywnego pomocnika to dużo. Wszystkim polskim klubom w historii tylko dwa razy udało się uzyskać kwotę większą za piłkarza odpowiadającego głównie za działania defensywne.

Rafał Murawski z Lecha do Rubina Kazań trafił za ponad trzy mln euro, ale później "Kolejorz" niejako oddał milion euro, odzyskując "Murasia". Wisła Kraków latem 2008 roku sprzedała Dariusza Dudkę do Auxerre za 2,5 mln euro.

Od nadmiaru głowa nie boli - grający dobrze i regularnie Borysiuk mógłby być alternatywą dla selekcjonera Franciszka Smudy przy układaniu ostatecznej kadry na Eiuro 2012. Ariel ma jeszcze czas, by zatrzeć złe wrażenia i postarać się o te nowe, znacznie korzystniejsze.

Najdroższych 15 piłkarzy, jakich zakupiono z polskich klubów:

1. Adrian Mierzejewski: Polonia Warszawa - Trabzonspor za 5,25 mln euro

2. Robert Lewandowski: Lech - Borussia Dortmund za 4,5 mln

2. Łukasz Fabiański: Legia - Arsenal za 4,35 mln

3. Dawid Janczyk: Legia - CSKA Moskwa za 4,2 mln

4. Marcelo: Wisła - PSV Eindhoven za 3,8 mln

5. Rafał Murawski: Lech - Rubin Kazań za 3,2 mln

6. Maciej Żurawski: Wisła - Celtic Glasgow za 3,1 mln

7. Jakub Błaszczykowski: Wisła - Borussia Dortmund za 3,05 mln

8. Dariusz Dudka: Wisła - Auxerre za 2,5 mln

9. Sebastian Mila: Grodzisk - Austria Wiedeń za 2 mln euro

9. Paweł Brożek: Wisła - Trabzonspor - za 2 mln euro

9. Ariel Borysiuk: Legia - FC Kaiserslautern 2 mln euro

12. Damian Gorawski: Wisła - FK Moskwa za 1,8 mln

13. Radosław Matusiak: GKS Bełchatów - Palermo za 1,8 mln

14. Artur Boruc: Legia - Celtic za 1,5 mln

15. Radosław Majewski: Polonia Warszawa - Nottingham Forest za 1,5 mln

Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze (20)

  • 07.02 (07:57)
    ~mają u nas łep
    ale biznesy zrobili za poz. 12,13,15
  • 07.02 (00:03)
    ~znawca
    Prawda jest taka ze robi z siebie gwiazde i to ze trener z k-er nakrecil chlopaka robiac mu pranie mozgu z jego pozytecznej ostrej gry w defensywie chlopak wzial to sobie do serca i zagrał ostro efekt do 40 minuty dwie zólte -czerwona i koniec gry.
  • 06.02 (23:15)
    ~jolo
    Sodówka chłopakowi uderzyła do głowy, myślał że świat padnie mu do kolan, coś mi się zdaje że jego przygoda z Bundesligą skończy się tak jak Sobiecha czy Klicha...sodówka i tyle
  • 06.02 (20:18)
    ~asso
    Panie Białoński, nie uczono Pana w szkole, że nie pisze się "...w przeciągu...pięciu minut?" Wstyd!
  • 06.02 (20:04)
    ~Polak
    ~olengordborysiuk jest świetny ma dopiero 21 lat i powinien grać w reprezentacji a nie jakiś niby Polak Polański ...
    Szanuje Twoja opinie lecz Borysiuk nie nadaje sie do reprezentacji.