Reklama

Euro2012

Czy on przerwie niewiarygodną serię porażek Anglików?

Piątek, 10 lutego (09:30)

Światowa debata na temat przyszłego selekcjonera reprezentacji Anglii jest i zajmująca, i pozbawiona znaczenia zarazem. Poprzedni zarobił 32 mln euro i niczego nie wygrał.

Zdjęcie

Harry Redknapp dostanie od królowej tytuł szlachecki, jeżeli dokona przełomu w reprezentacji Anglii   /AFP
Harry Redknapp dostanie od królowej tytuł szlachecki, jeżeli dokona przełomu w reprezentacji Anglii  
/AFP

Po latach wielkich sukcesów we Włoszech i Hiszpanii Fabio Capello posmakował w końcu klęski w Anglii. W cztery lata na Wyspach nie nauczył się nawet języka, co łatwo zrozumieć w przypadku 65-letniego człowieka. W kłótni z angielską federacją poszło o opaskę kapitańską dla Johna Terry'ego, czyli o to samo, o co wielkie futbolowe imperium spierało się też przed mundialem w RPA. Wtedy stoper Chelsea miał romans z dziewczyną kolegi z kadry Wayne'a Bridge'a, teraz znieważył rasistowskimi odzywkami Antona Ferdinanda. Brata kumpla z kadry Rio, tego samego, który miał zastąpić Terry'ego w roli kapitana na afrykańskim turnieju. Nie zastąpił, bo nie pojechał. Doznał kontuzji.

Z wielkiego przełomu w RPA wyszło fiasko

Jak pamiętamy, mistrzostwa w RPA miały być dla zbolałego imperium historycznym przełomem. Mentalność zwycięzcy Włocha nie spłynęła jednak na najjaśniejsze gwiazdy Premier League. W klubach osiągają wszystko, w kadrze plączą im się nogi, jakby przed wyjściem na boisko z uporem maniaka lewego buta wsuwali na prawą stopę. To zapewne z nadmiernej gorliwości i paraliżującej woli zwyciężania na chwałę Królowej. Kiedyś w jednym z wywiadów o tym swoistym rozdarciu duszy reprezentanta Anglii opowiadał największy milczek wśród piłkarzy Paul Scholes. Gracz United przedwcześnie rzucił koszulkę drużyny narodowej, nie mogąc znieść braku elementarnej ambicji kolegów.

Osiem mln euro w rok - rekordowa pensja!

Dlatego myślę, że Capello, mimo iż stracił posadę, nie ma krzywdy. Był przez cztery lata najlepiej zarabiającym selekcjonerem w historii piłki, co pozwoliło mu wzbogacić się o 32 mln euro. Przy tym po Steve McClarenie, który wraz z drużyną gwiazd poległ w eliminacjach Euro 2008, wymagania były minimalne. I rzeczywiście: Anglicy zakwalifikowali się do mundialu 2010 w takim stylu, że na więcej nie mieli siły. W RPA skończyło się na jednym zwycięstwie, ale gwiazdy najlepszej ligi świata wracały do domu z tarczą, ze względu na błąd sędziowski przy golu Franka Lamparda wypaczający wynik starcia z Niemcami. Efekt był tak dobry, że FA przedłużyła kontrakt z Capello na kolejne dwa lata, w skutek czego następne eliminacje znów zostały przez imperium wygrane.

Reklama

Co więcej, na dobę przed startem mundialu w RPA Capello nie wiedział, kogo wystawić do bramki. Teraz ma pewniaka Joe Harta z Manchesteru City. Dwa lata temu musiał puścić w bój nieśmiertelnego Emile'a Heskey'a, napastnika, który w 62 występach dla Imperium trafił do siatki aż siedem razy. Teraz są Daniel Sturridge z Chelsea i Danny Welbeck z Manchesteru United pozwalający wierzyć, że nawet bez zdyskwalifikowanego na dwa mecze Wayne'a Rooneya da się przetrwać, a może nawet powalczyć o wyjście z grupy. Wszystko zależy od tego, czego starsi reprezentanci Imperium zechcą nauczyć młodych. Jeśli tego, o czym wspominał mrukowaty Scholes, nawet Capello nic by na to nie poradził.

Zabytki Krakowa będą dla nich natchnieniem?

Dość ironii. Angielski futbol ma taki potencjał, że normalnemu śmiertelnikowi trudno uwierzyć w tę niewiarygodną serię porażek. Raczej jest ona czymś przypadkowym, co jak u Hiszpanów wcześniej, czy później musi się skończyć. Mogło się to stać pod wodzą Capello, a może przy Harrym Redknappie, o którego publicznie dopominają się gwiazdy Manchesteru United Wayne Rooney i Rio Ferdinad. Wiadomo: Redknapp zna angielski nawet trochę lepiej od Capello, lepiej pojmuje też odpowiedzialność tych, którzy wychodzą na boisko ku chwale imperium.

A może zabytki Krakowa natchną gwiazdy Premier League? Tak jak natchnęły dziesiątki tysięcy angielskich turystów zjeżdżających pod Wawel na tanie piwo. Jeśli przełom się dokona, Redknapp dostanie od królowej tytuł szlachecki. A jeśli się nie uda, to co? Przecież od ponad 40 lat prawie nic się nie udaje. A poza tym tuż po Euro 2012 zaczną się eliminacje do brazylijskiego mundialu. W nich imperium spotka się z Polakami, jedynymi, którzy od 39 lat z Anglikami nie wygrali.

Dyskutuj na blogu Darka Wołowskiego

Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Dariusz Wołowski

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze (15)

  • 10.02 (18:18)
    ~MICO1910
    ~małyGracze Realu dodatkiem do graczy Barcy?
    Szkoda, że Casillasa wystawili jako dodatek. Mogli przecież zastąpić go Valdesem i zostać w grupie mądry fanie Barcelony~MICO1910Nie ma zednej druzyny Imperium bo Imperium nie istnieje od kilkudziesieciu lat...Imperium bylo brytyjskie a nie angielskie... Trzeba pamietac ze o sile ManUtd, Arsenalu, Chelsea, City czy Lpoolu decyduja gracze zagraniczni. Angielscy pilkarze sa silnym dodatkiem do skladów i to wszystko w tym temacie. Porównania Angli do Hiszpani smiesza mnie bardziej niz Jas Fasola. Zdaje sie ze wszyscy zapomnieli ze to Hiszpania do 2008 byla jednym z najwiekszych posmiewisk w Europie, zawsze w cuglach wygrywali kwalifikacje a glówne turnieje konczyly sie dla nich wielkim rozczarowaniem:P A z drugjej strony jaka to reprezentacja Hiszpani jak na moje oko to reprezentacja Kataloni uzupelniona graczami z Madrytu. Silne kadry europejskie to Niemcy i Wlosi, zawsze na turniejach potrafia pokazac klase.
    Englan till I die:P

    Jestem kibicem Realu a Ty niezrozumiales sensu mojej wypowiedzi. Ja o Barcy nic nie pisze tylko o Kataloni. Spójrz na miejsce urodzenia reprezentantów Hiszpani z finalowego meczu ostatnich MS. Wtedy zrozumiesz:P
    I jeszcze jedna uwaga do felietonu, wiek nie powinien byc barjera do perfekcyjnego nauczenia sie jezyka, zwlasza gdy zarabia sie 5M£ rocznie podstawowego wynagrodzenia:O( Gdy kadre Anglików przejmowal Sven Goran Erickson po angielsku niemówil wogóle, gdy odchodzil po MS06 jego angielski byl bardzo dobry a przeciez duzo mlodszy od Fabio to on nie jest:P
  • 10.02 (18:08)
    ~MICO1910
    ~pffautor tekstu uwaza ze fabio nie nauczyl sie angielskiego ? kiedy zaczynal prace z kadra nie mowil nic i juz po paru miesiacach swobodnie udzielal wywiadow w jezyku angielskim. niech autor tekstu np sprawdzi znajomosc angielskiego carlosa teveza ktory w anglii jest 2x tyle czasu a jego angielski ogranicza sie do yes, very good, thank youNo nie powiedzialbym ze Fabio udzielal wywiadów w jezyku angielskim swobodnie; rzeczywiscie lepjej niz Tevez ale przychodzilo mu to z trudem.
  • 10.02 (17:58)
    ~pff
    autor tekstu uwaza ze fabio nie nauczyl sie angielskiego ? kiedy zaczynal prace z kadra nie mowil nic i juz po paru miesiacach swobodnie udzielal wywiadow w jezyku angielskim. niech autor tekstu np sprawdzi znajomosc angielskiego carlosa teveza ktory w anglii jest 2x tyle czasu a jego angielski ogranicza sie do yes, very good, thank you
  • 10.02 (17:44)
    ~mały
    ~MICO1910Nie ma zednej druzyny Imperium bo Imperium nie istnieje od kilkudziesieciu lat...Imperium bylo brytyjskie a nie angielskie... Trzeba pamietac ze o sile ManUtd, Arsenalu, Chelsea, City czy Lpoolu decyduja gracze zagraniczni. Angielscy pilkarze sa silnym dodatkiem do skladów i to wszystko w tym temacie. Porównania Angli do Hiszpani smiesza mnie bardziej niz Jas Fasola. Zdaje sie ze wszyscy zapomnieli ze to Hiszpania do 2008 byla jednym z najwiekszych posmiewisk w Europie, zawsze w cuglach wygrywali kwalifikacje a glówne turnieje konczyly sie dla nich wielkim rozczarowaniem:P A z drugjej strony jaka to reprezentacja Hiszpani jak na moje oko to reprezentacja Kataloni uzupelniona graczami z Madrytu. Silne kadry europejskie to Niemcy i Wlosi, zawsze na turniejach potrafia pokazac klase.
    Englan till I die:P
    Gracze Realu dodatkiem do graczy Barcy?
    Szkoda, że Casillasa wystawili jako dodatek. Mogli przecież zastąpić go Valdesem i zostać w grupie mądry fanie Barcelony
  • 10.02 (15:53)
    ~olo
    za duże płace trenerzy,sportowcy,prezesi,premierzy,prezydenci itp. to rozbój w biały dzień żeby takie astronomiczne zarobki a inni glodują?