Reklama

Euro2012

Damien Perquis - filar defensywy Orłów

Poniedziałek, 24 października 2011 (15:27)

Damien Perquis był czwartym piłkarzem z polskimi korzeniami, którego Franciszek Smuda namówił do gry w reprezentacji. Obrońca FC Sochaux zadebiutował w naszej kadrze 6 września 2011 roku w meczu przeciwko Niemcom.

Zdjęcie

  Damien Perquis (pierwszy z prawej), w środku Arkadiusz Głowacki, z lewej Jakub Błaszczykowski /AFP
  Damien Perquis (pierwszy z prawej), w środku Arkadiusz Głowacki, z lewej Jakub Błaszczykowski
/AFP

O tym, że chce grać dla Polski Perquis mówił jednak zdecydowanie wcześniej. Już w grudniu 2008 roku przedstawił swoje motywy. "Chcę to zrobić dla babci. Ona jest Polką i wiem, że sprawiłbym jej wiele przyjemności, gdybym grał dla Polski. Ale reszta rodziny w 100 procentach popiera moją decyzję, by reprezentować polskie barwy" - stwierdził w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Wtedy jego znajomość naszej kadry była jednak mizerna. Z obrońców znał tylko Jacka Bąka, który zakończył reprezentacyjną karierę po Euro 2008 i kojarzył, choć nie po nazwisku, grającego we Francji Dariusza Dudkę. I oczywiście Ireneusza Jelenia, którego nazwał nawet najlepszym polskim piłkarzem.

W sierpniu 2009 jego stanowisko się nie zmieniło. "Nie robię tego, by iść w ślady Ludovika Obraniaka" - powiedział, cytowany przez regionalną gazetę "L'Est-éclair". "O takiej możliwości myślałem już w wieku 19-20 lat. Mam takie przekonanie. I nie mówcie mi, że chcę grać dla Polski, ponieważ nie dostałem powołania do reprezentacji Francji. Ludzi czasami trudno zrozumieć. Każdy może myśleć, co chce, nie dbam o to" - mówił Perquis.

Reklama

Jego motywy miały być poważniejsze. "Robię to, ponieważ chcę, by moi potomkowie wiedzieli, że mają polskie korzenie. Wiele na ten temat rozmawiałem ze swoją mamą, a babcia się nawet popłakała" - powiedział obrońca.

Józefa Bierła, babcia piłkarza, urodziła się już we Francji, ale ponieważ miała polskich rodziców, zgodnie z naszym prawodawstwem otrzymała polskie obywatelstwo, które utrzymywała do ósmego roku życia, zanim nadano jej obywatelstwo francuskie.

Perquis zamierzał już w 2009 roku zacząć uczyć się języka polskiego, ale nie zdążył tego zrobić przed debiutem w reprezentacji. "Próbowałem nawet śpiewać hymn. Wydawało mi się, że udało mi się poznać wszystkie słowa, ale w rzeczywistości poszło mi trochę gorzej. Polacy mówią bardzo szybko, minie trochę czasu, zanim będę się swobodnie porozumiewał" - stwierdził po meczu z Meksykiem, który poprzedzał spotkanie z Niemcami.

Gra Perquisa w biało-czerwonych barwach zaczęła nabierać kształtu w październiku 2010 roku, gdy obrońca oficjalnie zadeklarował chęć występów w reprezentacji Polski. W maju 2011 będąc w Warszawie miał złożyć w urzędzie wojewódzkim dokumenty o poświadczenie polskiego obywatelstwa. Trzeba było je uzupełnić i w lipcu zrobił to pełnomocnik zawodnika. Okazało się jednak, że dokumentacja jest niewystarczająca i wojewoda mazowiecki wydał decyzję odmowną. Na szczęście do akcji wkroczył prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie jak to było w przypadku Emmanuela Olisadebe, Rogera Guerreiro czy Manuela Arboledy (ten ostatni jeszcze nigdy nie zagrał w naszej kadrze) i jego poprzedników na tym stanowisku, nadał Perquisowi polskie obywatelstwo. Stało się to 1 września 2011 roku.

"Okazało się niemożliwe, by tylko potwierdzić moje obywatelstwo, musiał mi je nadać prezydent. Były jakieś luki w dokumentach, dla administracji było to nie do przejścia" - tłumaczył obrońca Sochaux.

Przed nim selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda namówił do gry w biało-czerwonych barwach trzech innych piłkarzy, których kariera piłkarska od początku toczyła się poza granicami Polski. Byli to Adam Matuszczyk, Sebastian Boenisch i Eugen Polanski (dwaj ostatni występowali nawet w niemieckiej młodzieżówce).

Perquis bardzo szybko wkomponował się do naszej kadry. Zanotował udany debiut z Niemcami, a w meczach z Koreą Południową i Białorusią należał do najlepszych w polskiej drużynie. Było widać, że potrafi kierować obroną, choć jeszcze nie pokazał jednej ze swoich największych zalet - zdobywania bramek po stałych fragmentach gry. Grając w Ligue 1 siódmy sezon strzelił już 12 goli, w tym pięć w poprzednich rozgrywkach.

Perquis urodził się 10 kwietnia 1984 roku w Troyes. Jest wychowankiem klubu ES Troyes AC. W 2005 roku został sprzedany za 600 tysięcy euro do Saint-Etienne, skąd w 2007 wypożyczono go do FC Sochaux. Rok później został wykupiony przez ten klub za milion euro. Rozegrał trzy mecze w młodzieżowej reprezentacji Francji.

Damien Perquis

Urodzony 10 kwietnia 1984 roku w Troyes

Wzrost: 184 cm

Waga: 83 kg

2003/04
ES Troyes AC (Ligue 2)   27 meczów  1 gol   2155 minut
2004/05
ES Troyes AC (Ligue 2)   35 meczów  2 gole  3123 minuty
2005/06
Saint-Etienne (Ligue 1)  15 meczów  0 goli   730 minut
2006/07
Saint-Etienne (Ligue 1)  19 meczów  1 gol    810 minut
2007/08
FC Sochaux (Ligue 1)     23 mecze   1 gol   2020 minut
2008/09
FC Sochaux (Ligue 1)     36 meczów  2 gole  3142 minuty
2009/10
FC Sochaux (Ligue 1)     34 mecze   3 gole  2879 minut
2010/11
FC Sochaux (Ligue 1)     35 meczów  5 goli  3001 minuta
2011/12 (stan na 20 października)
FC Sochaux (Ligue 1)      9 meczów  0 goli   786 minut
Reprezentacja Polski      3 mecze   0 goli   239 minut

Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!