Reklama

Euro2012

Panie Kozłowski, może odwołać finały Euro?

Niedziela, 29 stycznia (07:00)

Wojewoda Mazowiecki, Jacek Kozłowski w czasie piątkowego posiedzenia sejmowej komisji sportu, zakwestionował możliwość rozegrania Superpucharu między Legią a Wisłą na Stadionie Narodowym w Warszawie. Sprzeciw wyraża również policja, która żąda absurdalnych rzeczy, a nawet narzeka na łączność. Zamiast piłkarskiego święta dla 50 tysięcy kibiców szykuje się kabaret.

Zdjęcie

    /Marek Biczyk /Newspix.pl
   
/Marek Biczyk /Newspix.pl

Wojewoda Jacek Kozłowski już kiedyś wyróżnił się zamknięciem stadionu Legii - za zamieszki w czasie finału Pucharu Polski w Bydgoszczy. W roli "szeryfa" publicznie występował wówczas premier rządu RP, Donald Tusk. Teraz Kozłowski był łaskaw powiedzieć następujące zdanie: "Mecz 11 lutego byłby imprezą wysokiego, mogę wręcz powiedzieć, najwyższego ryzyka. Stadion był budowany pod kątem imprezy międzynarodowej, gdzie wymogi są inne. Nie jest przygotowany na taki mecz".

Zdanie Kozłowskiego to horrendum! Za to zdanie powinien zostać zdymisjonowany. Stadion Narodowy został wybudowany pod kątem imprezy międzynarodowej? Wojewoda raczy kpić. Stadion Narodowy, wybudowany z naszych podatków za 2 miliardy złotych, ma służyć Polakom przez dziesiątki lat - zarówno w czasie imprez krajowych, jak i międzynarodowych.

Superpuchar 11 lutego, a także spotkanie Polska - Portugalia 29 lutego, to idealna możliwość przetestowania Stadionu Narodowego przez finałami Euro 2012. Mówił o tym niedawno Martin Kallen, dyrektor operacyjny z ramienia UEFA turnieju Euro 2012. Pytany przez dziennikarza "PS", Macieja Szmigielskiego o "wyprzedzanie Ukrainy", zmroził nas: "Z tym wyprzedzaniem bym nie przesadzał, bo na Ukrainie wszystkie stadiony są już dawno gotowe i też sprawdzone w bojowych warunkach". Kallen dodał, jakby adresując to do wojewody Kozłowskiego, a nawet premiera Tuska: "A w Warszawie dalej czekamy na pierwszy mecz".

Reklama

Kozłowski opowiada absurdalne historie, ale jeszcze lepsi są policjanci, którzy bronią się rękami i nogami, a nawet umysłami przed Superpucharem. W jednym z pism żądają: "wyłożenia części sektorów buforowych materiałem trudnym do przebycia, jako techniczny środek zabezpieczający przed przemieszczaniem się zantagonizowanych grup kibiców". To tekst poważny, czy może skecz do kabaretu?

Prezes Ekstraklasy, Andrzej Rusko mówi: "Naprawdę nie wierzymy w prawo, które wprowadziliśmy w życie, a także skuteczność instytucji, które mają stać na straży porządku publicznego?". Prezes Narodowego Centrum Sportu, Rafał Kapler gwarantuje, że murawa będzie gotowa już 6 lub 7 lutego, a w czasie Superpucharu 11 lutego na trybunach znajdzie się 1200 przeszkolonych stewardów. Policja woli jednak jakieś sztuczne bariery, a także - uwaga, uwaga - narzeka na łączność na niektórych poziomach betonowego kolosa. To może trzeba kupić odpowiedni sprzęt, zarówno z myślą o Superpucharze, jak i spotkaniach w finałach Euro 2012?

A może odwołać turniej, panie wojewodo Kozłowski? Będzie prościej! Przyjadą jacyś kibice z Niemiec, czy Holandii i będzie tylko problem...

I na koniec jeszcze ciekawostka. Posiedzenia komisji zostało zwołane w piątek na godzinę 8.00, ale o 9.00 zaczynały się głosowania w sejmie. Więc znowu nie było czasu na spokojną, merytoryczną dyskusję. Panowie posłowie, już raz was prezes PZPN Grzegorz Lato pouczał, że się śpieszy na samolot... Do Kijowa. Gdzie stadion już dawno gotowy i - jak to ujął Kallen - przetestowany w "warunkach bojowych".

Autor jest komentatorem Polsatu Sport

Jeszcze więcej informacji i komentarzy na blogu "...A bramki są dwie" Romana Kołtonia

Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Roman Kołtoń

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze (367)

  • 12.03 (12:37)
    ~morg
    A wpuscie ich na stadion ...bedzie fajnie .potem dopiero bedzie placz a Euro coraz blizej.
  • 30.01 (01:11)
    ~luci
    ~bObAsStadion jest, a mecze takie które powodują nie święto piłki, a spotkania karko_idiotów w
    A nie szkoda Ci Twoich pieniędzy włożonych w budowę stadionu?? teraz ma stać pusty i gnić, niczym świeżo wyprany dywan przykryty plastkiem żeby sie nie ubrudził..
    nonsens!
    nie łatwiej byłoby wprowadzić wyższe ceny za bilety i większy rygor do tyczący tego kogo się wpuszcza?
    np: rewizja (któa z reszta już jest), zakaz wstępu pod wpływem, legitymowanie kto wchodzi, system monitorungu..
    Jesli będzuemy wychodzili z założenia że wszyscy są "kibolami" to po diabli tyle pieniędzy włożyliśmy w budowę tego stadionu?! Helo! żeby świecił w nocy dla dekoracji miasta???




    znakomitej większości w celu wymiany zdań w postaci latających drągów i krzesełek niech odbywają się...w TV li tylko i wyłącznie.Własnie z tego prozaicznego powodu: pieniędzy tam włozonych i to niemałych, NASZYCH pieniędzy - nie mam ochoty patrzec jak w trakcie takiego meczy stadion jest "rozbierany" przez "kibiców" o których wyżej pisałem.Mniej emocji, Panie redaktorze , a więcej ..pomyślunku i trzeżwej analizy sytuacji..

  • 30.01 (01:05)
    ~luci
    W pełni się zgadzam, tylko zamiast bojem lepiej pokojem... skuteczniejsze i mniej bolesne:)
    przyznam, że nie widzę różnicy czy oddam głos na PIS, PO czy SLD. To jest jedno i to samo ... ręka rękę myje.. nie wspomnę już o odpowiedzialności wobec społeczeństwa, czy też umiejętności prostego człowieka.. jest problem- trzeba pomyśleć jak go rozwiązać a nie zamykać, zabraniać, karać itp...
    To tylko świadczy o braku sprawnej władzy.

    ~ssPolacy !!!!! zróbmy porządek w naszym państwie,żądamy prawdziwej demokracji,precz z sejmem i senatem wybranym w niedemokratycznej ordynacji.Żądamy zmiany konstytucji i wyborów do sejmu,senatu i rad głosując na osoby a nie na PIS,PO czy SLD.Rozpocznijmy marsze oburzonych przeciw obecnym parlamanterzystom,młodzi do boju !!!!!!!!!!!!!
  • 29.01 (23:05)
    ~Obywatel 1.
    Legia z Wisłą niech rozgrywaja mecze na własnych stadionach,jesli Narodowy jeszcze nie gotowy z względu na bezpieczenstwo widzów.Pozatym niech kibice udowodnią ze potrafią zachowac się jak cywilizowani ludzie,a nie jak bandyci.Dosyć juz zdemolowali stadionow,nie tylko w Polsce ale rownież na Litwie.Takie są fakty,pamiętamy.
  • 29.01 (23:04)
    ~Stasiek
    Kabaret to jest wtedy jak ktoś pisze, że policja broni się przed zabezpieczeniem meczu umysłami.
    To nawet nie kabaret tylko cyrk.