Reklama

Euro2012

Pokręcone losy Ebiego Smolarka

Czwartek, 26 stycznia (16:48)

- Ebi Smolarek? To równie dobrze mogę powołać Dariusza Szpakowskiego - ta odpowiedź selekcjonera reprezentacji Polski, Franciszka Smudy znowu jest aktualna, bo Ebi jest bez pracy. Smutne i pokręcone są losy zawodnika, który w Polsce trzykrotnie był wybierany piłkarzem roku i to wcale nie w zamierzchłych czasach.

Zdjęcie

  Ebi Smolarek strzelił najszybszego gola w meczu z San Marino. /AFP
  Ebi Smolarek strzelił najszybszego gola w meczu z San Marino.
/AFP

Jeszcze w grudniu Ebi Smolarek z Al-Khor zapewniał, że rozważa powrót do reprezentacji Polski. Tymczasem Katarczycy rozwiązali z nim kontrakt, więc najpierw nasz zapomniany nieco napastnik musi znaleźć nowego pracodawcę, bo przecież nie skończy kariery w kwiecie wieku (31 lat).

Smolarek junior zagrał w lidze katarskiej 10 meczów, w których strzelił trzy gole. Smutne jest to, że rywalizację o miejsce w składzie przegrał z Moumounim Dagano z Burkina Faso.

Będący w formie, bramkostrzelny Ebi z pewnością przydałby się Orłom w perspektywie Euro 2012. Pytanie jest tylko jedno - czy zdąży znaleźć nowego pracodawcę, a później szybko się u niego odbudować? Latem 2007 roku Racing Santander płacił Borussi Dortmund za Ebiego bez mała 5 mln euro. Od czerwca 2008 roku Ebi nie zagrzał jednak miejsca ani w Boltonie, ani w Kavali, ani w Polonii Warszawa, ani w Al-Khor, a przecież po wcześniejszym rozwiązaniu z nim umowy przez Racing Santander, niemal przez pół roku pozostawał bez pracy!

Reklama

- Kto przy zdrowych zmysłach idzie do Kavali, co Ebi tam robi? - dziwił się w rozmowie z INTERIA.PL Kamil Kosowski.

A tymczasem to Smudzie się dostawało po głowie, gdy mówił: - Kavala? Kawała, to ja wam mogę, ale opowiedzieć.

Podnosiło się larum, że nie stać nas na pomijanie piłkarza z - jakby nie było greckiej ekstraklasy. Rzeczywistość to zweryfikowała brutalnie: efekt jest taki, że nie ma dziś Kavali (karnie zdegradowana wegetuje w 7. lidze), a w próżni jest zawieszony statut piłkarski Smolarka, jego wartość spadła drastycznie.

Franz Smuda mógłby się śmiać, bo znowu wyszło, że miał rację, ale daleko mu do tego. - Czasem łapię się za głowię, gdy widzę, jak nasi piłkarze marnują się za granicą - mawia selekcjoner Polaków.

Zegar przed Euro 2012 tyka niemiłosiernie, a poza Robertem Lewandowskim, przy pozostałych polskich napastnikach można postawić tylko jeden, wielki znak zapytania.

Dyskutuj o Ebim na blogu

Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Michał Białoński

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze (53)

  • 27.03 (15:18)
    ~Fan piłki
    SMUDA OGLĄDAJ LIGI EUROPEJSKIE!POWOŁAJ WOLSKIEGO,MAŁECKIEGO,SMOLARKA,CEZAREGO WILKA!ONI NA TO CIĘŻKO PRACUJĄ(poza Małeckim)A TY LECHITÓW PO ZNAJOMOŚCI POWOŁUJESZ
  • 14.02 (01:08)
    ~chlop
    ~JaRuLI to jest mysl dobra, tylko ze pewnie chlopak by chcial gigantyczna sume na wyplate.~JanoEbi, idz grac do PODBESKIDZIA ? JEST POTENCJAL I BEDZIESZ TAM SZANOWANY,
    na wyplate chce wiadri kartofli ,
    podpisali ;panisko bruner , chlop, chory hrabia na lenia a i na glowe !!!
  • 14.02 (01:02)
    ~chlopek roztropek
    ~GresoNajszybszą bramkę w historii polskiej reprezentacji w piłkę nożną strzelono San Marino.A strzelił ją ... Rafał Boguski.Ebi strzelił wówczas 4 gole.ebi strzelil san marino chyba z 5 goli , cyt, romeczek kolton .romus w glowie ci sie pieprzy a wlsciwie wali ci sie na leb!!!
  • 27.01 (23:17)
    ~olaff~
    dawaj zebiusz do pogoni, pośmiejemy się :) mieliśmy tu już jednego hamburgera i było całkiem wesoło :))
  • 27.01 (12:21)
    ~Kondziu
    Piszą, że napastnik jest tylko RObert Lewandowski.
    Dlaczego Smuda nie powoła Kamila Grosickiego z Sivasspor ?
    Bardzo dobrze radzi sobie w tym klubie i duzo strzela i asystuje, odradza się powoli tez Irek Jeleń. :)