Reklama

Euro2012

Sebastian Boenisch wraca do reprezentacji Polski

Niedziela, 12 lutego (11:04)

Sebastian Boenisch z Werderu Brema w Bundeslidze nie gra już od półtora roku, ale dostanie powołanie na mecz Polska – Portugalia – dowiedziała się INTERIA.PL.

Zdjęcie

Sebastian Boenisch /Fot. Piotr Kucza /Newspix.pl
Sebastian Boenisch
/Fot. Piotr Kucza /Newspix.pl

Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda nie zamierza czekać na powrót Boenischa do składu Werderu, już teraz wysyła mu powołanie do kadry. - Zrobię to z kilku powodów: mecz z Portugalią to ostatni nasz sprawdzian przed majowym zgrupowaniem przed Euro 2012, więc chcę podać rękę Sebastianowi, pokazać mu, że nadal jest częścią tej drużyny, choć nie przesądzam tego, czy dostanie szansę gry -podkreśla trener Smuda. - Jeśli już, to wpuszczę go być może na kwadrans. Drugim powodem jest zwiększenie konkurencji na lewej obronie, a sama obecność Sebastiana w tym pomoże. Wiem, że Boenisch nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale ona rośnie. Sebastian nie grał w pierwszym zespole, ale zaliczył dwa mecze w trzecioligowych rezerwach.Faktycznie, Boenisch grał przez pełne 90 minut w spotkaniu Werderu II z Rot-Weiss Erfurt (1-1, 28 stycznia), a także zaliczył 84 minuty w wyjazdowym meczu z Wacker Burghausen (1-3, 28 stycznia).

W pierwszej drużynie Werderu lewy obrońca reprezentacji Polski grał po raz ostatni 28 sierpnia 2010 roku w wygranym 4-2 meczu z FC Koeln, a później leczył kontuzję zerwania więzadeł.

Reklama

Franz Smuda sobotę spędził w Moguncji, gdzie obserwował starcie FSV Mainz z Hannoverem 96, w którym błysnęli reprezentanci Polski: Eugen Polanski zaliczył asystę przy golu na 1-0 Mohameda Zidana, a wprowadzony na ostatnie pięć minut Artur Sobiech strzelił wyrównującego gola. Selekcjoner Orłów spotkał się z obydwoma piłkarzami. - Sobiechowi powiedziałem, że zależy mi na tym, aby grał jak najwięcej, wtedy jego szanse na miejsce w składzie na mistrzostwa Europy wzrosną - podkreśla Smuda, który rozmawiał z piłkarzami również o planowanych na marzec badaniach wytrzymałościowych, jakie mają przejść wszyscy kadrowicze.

 Roman Kołtoń, Michał Białoński


Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Wasze komentarze (80)

  • 14.02 (18:56)
    ~Endriu
    Ja licze na Wasyla
  • 14.02 (02:00)
    ~chlopek roztropek
    smudy mam juz dosc i nie bede go nawet komentowal , jest ponizej krytyki .
  • 13.02 (15:13)
    ~frannnnek
    Hajto na trenera reprezentacji... nauczyl by rzucac auty!!:):):) a i Palic ruskie fajkie ktore kiedys przewozil do Niemiec bedac zawodnikiem Schalke :)
  • 13.02 (15:05)
    ~arron
    i Boruca tez potrzebuje druzyna!! A Boenisch niech daje sygnal dla Polskich lewych obroncow ze czas poprawic umiejtnosci... chyba od czasow Tomasza Rząsy nie mieliscy lepszego obroncy na tej pozycji...
  • 12.02 (22:34)
    ~jarek zegarek
    Dobry ruch Franz!
    a na środek obrony M.Żewłakow.
    I nie bądź dzieckiem. Przestań się obrażać na piłkarzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!