Euro2012
Trzeba trzymać kciuki za Głowackiego
Jak donosi Czesław Michniewicz obserwujący Werder Brema w Turcji, Sebastian Boenisch nie wygląda dobrze. Znad Bosforu doszły smutne wieści także w sobotę – Arkadiusz Głowacki znowu doznał kontuzji. Do Euro 2012 zostało tylko 152 dni.
Arkadiusz Głowacki - w założeniach Franciszka Smudy - ma być filarem defensywy kadry. Owszem, zdarzają mu się słabsze mecze, jak ten z Niemcami, ale więcej było takich, jak ten z Norwegią (1-0), gdy był cierniem w oku rywali. Agresywne krycie, wyprzedzanie rywala w przyjęciu piłki i wygrywanie pojedynków główkowych - to jego znaki firmowe.
"Głowa" jest niezastąpiony również jako dobry duch zespołu. Mimo ciężkich doświadczeń z kontuzjami, a może właśnie z ich powodu, ma silną psychikę, zawsze stara się szukać pozytywów. Gdy po meczu z Meksykiem zagadnąłem go o to, czy nie widzi problemu w tym, że większość naszych piłkarzy z lig zagranicznych grzeje ławę, odpowiedział z uśmiechem: "Nie ma co dramatyzować. Sytuacja każdego zawodnika zmienia się z dnia na dzień. Szczególnie w klubach zagranicznych dochodzi do sporej rotacji w składach. Jeśli do meczów ligowych dojdą w kilku przypadkach, jak w naszym, czy Borussii Dortmund Liga Mistrzów, puchar kraju, to każdy będzie miał szansę załapać się na jakiś kawałek tego piłkarskiego tortu i zagra taką ilość meczów, która pozwoli mu utrzymać wysoki poziom."
Trudno znaleźć drugiego tak utalentowanego piłkarza, któremu rozwój kariery w równym stopniu blokowały i nadal blokują problemy zdrowotne.
Nasz piłkarz znowu opuszcza boisko z powodu kontuzji, a przecież poprzednio serwisy donosiły o jego problemach zdrowotnych trzy miesiące temu, 24 września: "Z powodu urazu boisko już w 31. minucie musiał opuścić obrońca Trabzonsporu Arkadiusz Głowacki w wygranym przez jego zespół 3-1 meczu z Karabuksporem."
Urazy powodują, że wielu trenerów obniża notę Arkowi, albo wręcz go przekreśla. - Głowacki? Wszystko byłoby dobrze i bylibyśmy całkowicie zadowoleni, gdyby tylko rozegrał więcej meczów, ale przeszkadzały mu w tym kontuzje - tak ocenił stopera reprezentacji Polski po sezonie 2010/2011 trener Trabzonsporu, Senol Gunes.
- Głowackiego przestałem powoływać, choć to świetny piłkarz, ale im dłużej gra się toczy na wysokim poziomie, on staje się bardziej podatny na kontuzję - to diagnoza Leo Beenhakkera, gdy podczas analizy przyczyn porażki na Euro 2008, na pytanie: "Kogo z polskim paszportem mogłem powołać, by obrona nie była dziurawa?", mój kolega z "Gazety Wyborczej", Robert Błoński rzucił: "Głowacki".
Selekcjoner reprezentacji Polski, Franz Smuda to twardy człowiek. On wierzył i wciąż wierzy w Arka. - Jeśli tylko będzie zdrowy, wyślę mu powołanie - deklarował za każdym razem.
Tak mocną pozycję u Franza mają jeszcze Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Jeśli tylko będą poruszać się o własnych siłach, a nie o kulach, to na Euro 2012 pojadą. Trzeba na nich teraz dmuchać i chuchać.
- Dużo spotkań ominęło mnie z powodu urazów, zdecydowanie za dużo. Ale nawet nie chcę ich liczyć, wolę nie pamiętać dokładnej liczby. Co mam zrobić, muszę radzić sobie z problemami zdrowotnymi i umieć z nimi żyć - mówił 11 miesięcy temu Arek, gdy po długiej, prawie półtorarocznej przerwie związanej z urazami, wrócił do kadry, by rozegrać świetny mecz z Norwegią. Wydawało się, że najgorsze ma już za sobą.
To dobry duch reprezentacji Polski. Na swego naturalnego następcę na pozycji stopera typował go nawet były kapitan Jacek Bąk, a trener Wisły Kazimierz Moskal wymienia go bez chwili zastanowienia jako najlepszego piłkarza, z jakim kiedykolwiek grał, bądź pracował w roli trenera. Można teraz tylko mocno zaciskać kciuki, by enta kontuzja Arka "Głowy" okazała się lekką.
Artykuł pochodzi z kategorii: Euro2012
Michał Białoński


Wasze komentarze (122)
popieram
Trener Zieliński powiedział w magazynie ekstraklasy nt. powołania dla Komorowskiego i Żewłakowa. "Widzieliśmy jakie błędy w spotkaniu z PSV popełniała obrona Legii, a w PSV jest jeden reprezentant Holandii. Na Euro będzie ich cała kadra". Dobrze to oddaje istotę rzeczy. Wawrzyniak, który w polskiej lidze jest gwiazdą na swojej pozycji, wyraźnie odstaje od zawodników z kadry grających za granicą. Bieniuk gra w średnim klubie w słabej lidze. Myślisz, że co zrobiłby z nim napastnik pokroju Podolskiego, czy Silvy?
popieram