Wielu obserwatorów pierwszego gola w meczu z Grecją zapisało na konto Marcina Wasilewskiego. Ostatecznie to trafienie zaliczono Ludovicowi Obraniakowi, ale wkład Marcina Wasilewskiego w tego gola był ogromny.
Marcin wasilewski blokuje Georgiosa Samarasa.
/AFP
- Nieważne, kto strzelił, liczy się tylko to, że piłka wpadła do siatki - stwierdził obrońca Anderlechtu Bruksela. - Tym meczem nie ma co się jednak za bardzo podniecać. Rozegraliśmy bardzo spotkanie. Chcieliśmy się nim przygotować na mecze z Irlandią Północną i Słowenią. Miejmy nadzieję, że ta wygrana z Grecją znajdzie przełożenie, na spotkania eliminacyjne. Wiemy o co gramy. Przed nami cztery spotkania o punkty. Nie mamy nic do stracenia. Musimy zagrać, tak jak w dzisiejszym spotkaniu, wtedy możemy myśleć o awansie. Jeżeli zabraknie nam zaangażowania, to o wyjeździe do RPA możemy zapomnieć.
Łukasz Piątek, Bydgoszcz
ZOBACZ WYWIAD Z MARCINEM WASILEWSKIM PO MECZU POLSKA - GRECJA
Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
CZYTAJ TEŻ
Polska - Grecja 2:0! Obraniak show!
Leo dziękuje nam za pytanie!
Rehhagel: Polacy jak w meczu o punkty
Czy Obraniak wdarł się do podstawowego składu?
Ebi Smolarek: Super, że mamy Obraniaka
Michał Żewłakow: Byliśmy drużyną
Lewandowski: Pokazaliśmy charakter
Kuba: To jeszcze nie był nasz firmowy atak
Lewandowski w Klubie Wybitnego Reprezentanta
ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z MECZU POLSKA - GRECJA!
Wasze komentarze